Archiwa tagu: eugenschacht

Waldenburg maj 1945

W dniu dzisiejszym w fili nr 7 Biblioteki Pod atlantami na Piaskowej Górze, miał miejsce wykład z cyklu „Historie które warto pamiętać”. Wykład dotyczył wydarzeń z maja 1945 roku w rejonie Waldenburg-a.

Jednym z omówionych wydarzeń, była historia związana ze sztabem Armii Środek ( Heeresgruppe Mitte)  oraz osobą feldmarszałka Ferdynanda Schörnera.  Pobytem tego sztabu w Bad Salzbrunn oraz z amerykańską akcją w czeskim uzdrowisku Velichovki.

Pod koniec wojny niewielka grupa amerykańskich pancerniaków dotarła do Velichovek, prawdopodobnie celem negocjacji z Schörnerem. Nigdzie jednak nie zostało jeszcze opublikowane co było przedmiotem negocjacji.

Zadaniem misji było dostarczenie do sztabu Grupy Armii Środek, dowodzonego przez feldmarszałka Ferdinanda Schörnera, aktu kapitulacji Niemiec podpisanego 7 maja 1945 w Reims. Wysyłanie misji było najwyraźniej uzgodnione w Reims, gdzie Jodl zwrócił uwagę Dowództwu Sił Sojuszniczych, że niektóre jednostki niemieckie, zwłaszcza te walczące przeciwko Armii Czerwonej, mogą aktu kapitulacji nie przestrzegać. W związku z tym do sztabu Grupy Armii Środek miał być wysłany specjalny posłaniec OKW, który miał osobiście dostarczyć warunki kapitulacji. MeyerDetring

W tym celu Brytyjczycy wysłali do Pilzna pełnomocnika Dönitza plk. Wilhelma Meyer-Detringa, którego miała amerykańska misja dowieźć do Velichovek, gdzie był sztab Grupy Armii Środek. Organizację misji powierzono pułkownikowi Robertowi H. Pratt’owi ze sztabu V Korpusu 3 Armii USA. W misji wzięli udział żołnierze 23 szwadronu zwiadu 16 Dywizji Pancernej. W jej skład wchodziło 5 wozów opancerzonych M8 Greyhound, trzy samochody terenowe, dwie limuzyny, samochód reporterski oraz sanitarka. Kolumna była dowodzona przez mjr. Carl’a O. Dowd’a, misji towarzyszyli dwaj wojskowi dziennikarze i korespondent agencji Reuters, a obecny miał być też czeski oficer. Trasa wiodąca ok. 200 km za uzgodnioną amerykańsko-sowiecką linię demarkacyjną prowadziła przez:
Žebrák, Zdice, Beroun,Řeporyje, Dušníky, Jinonice, Motol, Pragę, Hloubětín, Mochov, Sadską, Poděbrady, Chlumec nad Cidlinou, Hradec Králové, Hořice, Jaroměř. Velichovki_02

W rozmowach ze stroną niemiecką w Velichovkách został przekazany akt kapitulacji, a Meyer-Detring miał przekazać rozkaz do wycofania się całej grupy armii na zachód. Niemiecka strona powinna zważać na przebiegające czeskie powstanie, które przerwało drogi komunikacyjne i może powodować, że niektóre jednostki nie dotrzymają warunków kapitulacji. Co do negocjacji, które zakończyły się o 11 godz. istnieje duża niepewność, w szczególności w tym, czy był na nich obecny sam Schörner. KAS5b2d60_C_03

W dniu 9.05.1945 jeden z radzieckich oficerów wszedł do pewnego atelier fotograficznego w Hradec Kralove i tam zobaczył na ścianie zdjęcia z tej operacji. Okazało się, że Rosjanie nic nie wiedzieli o tym wydarzeniu. Oficer wpadł w furię – waląc pięściami w kontuar, zażądał wydania wszystkich zdjęć i negatywów. Jednak pewne negatywy przetrwały.

Dlaczego amerykanie obawiali się, że pewne niemieckie jednostki wojskowe nie uznają aktu kapitulacji? Ponieważ były to jednostki złożone z żołnierzy rosyjskich, ukraińskich, estońskich lub kozaków. Jakie mogły być konsekwencje pójścia do radzieckiej niewoli? Po wielu latach nie wyjaśniono tego do końca. Ale w większości ci żołnierze zostali zabici. Dlatego chcieli poddać się amerykanom a nie Rosjanom.

 

 

Nieznani niewolnicy Riese.

Według opracowań naukowych oraz powszechnej wiedzy, do budowy podziemnych kompleksów na terenie Riese, Niemcy zatrudnili więźniów obozu koncentracyjnego Gross Rosen oraz jego podobozów. Co bardziej wtajemniczeni wiedzą, że do tego można doliczyć jeńców włoskich (po przejściu Włoch na stronę aliantów). Nieliczni wiedzą o „normalnie zatrudnionych” robotnikach: czeskich, norweskich, duńskich, rumuńskich. Mówi się o jakiejś ilości górników z Donbasu, którzy także tu pracowali. Nie wiemy jednak czy byli to robotnicy przymusowi czy tez jeńcy wojenni.

Traf chciał, że natknąłem się na stronę rosyjskojęzyczną, która opisuje losy poległych żołnierzy radzieckich na podstawie materiałów zgromadzonych w „Memoriale” (to taki ichniejszy IPN). I cóż na tej stronie znalazłem? Znalazłem tam rosyjskich jeńców Stalagu VIIIE Neuhammer (Świętoszów), którzy zostali przydzieleni do „Komand roboczych”. Zainteresowały mnie Komanda na terenie Waldenburga i okolic. Mamy tu ciekawe Komando nr 3306 Dittersbach/Waldenburg Eugenschacht. Rosyjscy jeńcy zostali przydzielani do pracy w tym Komandzie od sierpnia 1942 roku. Czym się zajmowali – nie wiem? Mogli pracować pod ziemią. Ale mogli, także wykonywać prace pomocnicze na powierzchni kopalni. 07.09.1943 roku Komando 3306 rozwiązano. Ale w jego miejsce powstało nowe nr 7405. Większość jeńców została przepisana do nowego. Z kartotek wynika, że niektórym udaje się przeżyć do 1944 roku. Ile osób liczyło to komando? Standardowo liczyły po 100 osób. Ile takich komand było na tym terenie? Pewnie setki. Wiem o kilku grobach z komanda roboczego nr 7405 w Wałbrzychu. A co z resztą? Kartoteki znalazły się w Rosji w 1946 roku. Kilkanaście ciał Rosjanie przenieśli na wałbrzyskie cmentarze. Czy wiedzieli o wszystkich?

Czy znajdą się historycy, którzy zajmą się tematem? Dlaczego pytam?

Myślę, że było to kilka tysięcy dodatkowych rąk do pracy. Ale przecież nie byli to więźniowie KL Gross Rosen, więc ich nikt nie liczy i nikt o nich nie pamięta.

A co oprócz węgla wydobywano w Eugenschacht …? Wydobywano Uran.